Kilka słów


Każdy człowiek w swoim życiu przechodzi przez różne kryzysy. Kiedy czegoś w naszym życiu jest za dużo, w pewnej chwili coś w nas pęka i nie mamy ochoty nic więcej robić. Czasem po prostu tracimy motywację na czas bliżej nieokreślony i nie mamy sposobu żeby ją odzyskać. Coś takiego przytrafiło się mnie.

Przez ostatnie pół roku, nie ukrywam, ten blog wyglądał marnie. Recenzji brak, jak już się pojawiały, to wcale mnie nie zadowalały. Książki na półce stały, ale zebrać się do kupy i w końcu jakąś z nich przeczytać się nie dało.  Siadając przed laptopem i próbując sklecić proste zdanie na temat książki, którą jakimś cudem udało mi się przeczytać, traciłam chyba zdolność tworzenia, bo koniec końców nie pisałam nic. Możliwe, że gdzieś z tyłu głowy pojawiła się blokada, która zatrzymała mnie i nie pozwalała ruszyć do przodu. Nie mam nawet jakiegoś głębszego wytłumaczenia co do tej całej sytuacji, po prostu nie miałam na czytanie i blogowanie ochoty. I już.

Kiedy to piszę, jest godzina dwudziesta pierwsza. Jakieś pół godziny temu, siedząc na tarasie i zmywając lakier z paznokci, dotarło do mnie, nie wiadomo nawet z której strony, coś. To coś spowodowało właśnie, że wymusiłam od Was usadowienie się przed laptopem, bądź telefonem i przeczytanie pierwszego wpisu od dawien dawna.

Dlaczego się tak stało? Nie wiem. Co chcę z tym zrobić? Chyba dalej pisać.

Nie chciałam kończyć z blogosferą. Odnalazłam tu coś mojego i ciekawego i za nic w świecie nie chciałam tego na zawsze opuszczać (chociaż wielu się zapewne wydawało, że to właśnie robię).

Jednak wracam. Znowu chcę pisać. Dzielić się swoimi opiniami. Nawet jeśli grono odbiorców znacznie mi zmalało, to co z tego? Jestem tutaj po to, żeby ponownie spróbować swoich sił, podzielić się czymś ze światem i odzyskać to co stracone.

Mam cichą nadzieję, że ktoś za mną tęsknił i z niecierpliwością czekał na nową recenzję, która pojawi się przed końcem tygodnia.

Do zobaczenia, Hania!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książkowce , Blogger